Mango afrykańskie, czyli o przekraczaniu bariery odchudzania cz. 3
Ewolucyjna pozostałość
Opisywany uprzednio mechanizm powstał dawno temu w toku procesów ewolucyjnych i chronił naszych przodków w zmiennych okresach głodu i sytości. Dla nas jest poniekąd kłopotliwy, zwłaszcza, że bardziej troszczymy się o swój wygląd, a jednocześnie prowadzimy dużo mniej zdrowy tryb życia.
Nie będę wchodził we wszystkie niuanse tego stanu rzeczy. Musiałbym napisać raczej książkę niż cykl krótkich artykułów. Domyślam się również, że z niecierpliwością czekacie na konkretne informacje związane z afrykańskim mango. Mając niezbędny fundament w postaci, tego co zostało napisane w dwóch poprzednich częściach, mogę wreszcie przejść do rzeczy i zaspokoić Waszą ciekawość.
Zamknięte koło
Wiemy już, że w odchudzaniu możemy zaplatać się w zamknięte kolo. Jesz mało węglowodanów, więc chudniesz. Jednocześnie wytwarzasz mniej insuliny i leptyny, więc zanikają procesy lipolizy – spalania tłuszczu. Możesz też mieć niewrażliwe receptory, co sprawi, że ciągle będziesz walczyć z nadmiernym apetytem.
Jeśli zaś zjesz więcej węglowodanów, wprawdzie zaczniesz wytwarzać więcej insuliny i leptyny, ale jednocześnie ten nadmiar węglowodanów zacznie budować nowe komórki tłuszczowe. Więc co? Tzw. ładowanie węglowodanowe? O jego słabych stronach już pisałem. Skoro tak, to czas sięgnąć po mango africana.
Polinfenole
Afrykańskie mango ma w swoim składzie wiele witamin oraz polifenole i karotenoidy. Te ostatnie są dla nas jednymi z najbezpieczniejszych prekursorów witaminy A. Jednak najciekawsze z interesującego nas teraz punktu widzenia są właśnie polifenole. Na temat możliwości działania tych związków napisano całe tomy. Są to zazwyczaj poradniki dla zielarzy i dla lekarzy. Są więc wykorzystywane w leczeniu szeregu różnych chorób.
Jest to więc bardzo bogata i różnorodna klasa związków roślinnych. Zaliczamy do nich: flawony, flawolnole, flawanomy, katechiny, garbiniki oraz fenolokwasy. W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia starano się wrócić do leczenia ziołami w medycynie konwencjonalnej. Jednak nacisk rosnących w siłę korporacji farmaceutycznych skutecznie zablokował ten ruch. Dziś raczej żaden lekarz nie przepisze Wam ziół.
Działanie polifenoli z afrykańskiego mango
Specyficzna mieszanka polifenoli i witamin oraz minerałów, jaką znajdziemy w mango afrykańskim działa w sposób wręcz zaskakujący. Po pierwsze skutecznie odblokowuje receptory komórkowe. Co oznacza, że zwiększa się nasza wrażliwość na insulinę i leptynę. Już samo to zabezpiecza nas, przed nowymi komórkami tkanki tłuszczowej. Reguluje skutecznie poziom cukru we krwi dzięki zmniejszeniu odporności na insulinę. Jednak to nie wszystko.
O wiele ciekawsze jest zjawisko zwiększania wydzielania leptyny mimo ograniczonego spożywania węglowodanów. W wielu artykułach przeczytacie o działaniu redukującym leptynę. Jest to błędna interpretacja wynikająca z nadmiernym utożsamianiem leptyny z apetytem. Tymczasem leptyna jest hormonem informującym podwzgórze o zapasach energetycznych organizmu. Gdy jest jej dużo, mózg może „beztrosko” dysponować nadmiarami tkanki tłuszczowej. Tak się też dzieje.
Nasilają się procesy lipolizy. Organizm może korzystać z zapasów tłuszczu, bo tak długo, jak przyjmuje się mango afrykańskie, tak długo organizm funkcjonuje na podobnych zasadach – jakbyśmy jedli dużo węglowodanów mimo, iż ich nie jemy. Dochodzi do tych samych procesów, za wyjątkiem jednego. Nie odkłada się więcej tłuszczu, który w normalnych warunkach powstaje z węglowodanów, a przecież teraz nie ma z czego powstawać!
Tak więc mango afrykańskie w połączeniu z odpowiednią dietą i ćwiczeniami może dokonać cudów. Pozwoli nam przekroczyć barierę odchudzania i przerwać zamknięty krąg, w jaki wpadło wiele osób, z powodów wcześniej opisanych.
Przyjmowanie preparatu z tego owocu ma sens wówczas, gdy zadbamy o odpowiednią podaż białka i tłuszczu zwierzęcego, znacznie ograniczymy spożycie węglowodanów (nie więcej niż 70 gram na dobę) i wprowadzimy ćwiczenia o właściwej dla nas intensywności. Oto i cała tajemnica.
Powiązane posty::
- Mango afrykańskie, czyli o przekraczaniu bariery odchudzania cz. 2 Dobra dieta i bariera odchudzania Nawet najlepiej ułożona dieta, taka...
- Mango afrykańskie, czyli o przekraczaniu bariery odchudzania cz. 1 Wyznanie leniwego autora Piszę ten artykuł niejako z konieczności. W...
Napisany przez:: stefan
Marzec 17th, 2012 at 21:36
Corka stosuje afrykanskie mango ponad tydzien stosujac sie do zalecen i nie schudla ani grama.Dlaczego?
Marzec 18th, 2012 at 08:59
Po pierwsze żaden środek nie działa na zasadzie magicznej pigułki. Jeśli nic się nie zmienia w sposobie żywienia itd., to trudno oczekiwać pozytywnych efektów. Nic Pani na ten temat nie napisała.
Po drugie – tydzień to trochę za mało, by cokolwiek wnioskować.
Mógłbym podać jeszcze kilka powodów, ale wobec Pani lakoniczności nie będę się bawił w zgaduj-zgadule. Nie podała Pani żadnych informacji. Pozdrawiam.
Marzec 18th, 2012 at 09:45
Dodam jeszcze jedno. Jeśli traktuje się rzecz poważnie, to należy mierzyć BF, a nie patrzeć na wskazania wargi.
Marzec 18th, 2012 at 11:40
PANIE STEFANIE DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ.NIE SPODZIEWALAM SIE JEJ TAK SZYBKO.OPISZE PROBLEM .KOSZMAR ZACZAL SIE PO DRUGIEJ CIAZY. PRZYTYLA 35 KG CHOCIZ BYLA NA DIECIE CUKRZYCOWEJ PONIEWAZ W PIERWSZEJ MIALA PODWYZSZONY CUKIER. PRZEZ 2 LATA BRALA TABLETKI ANTYKOCEPCYJNE.WYLADOWALA W SZPITALU BO GROZILA JEJ ZAKRZEPICA.DOSTLA ZAKAZ STOSOWANIA TABLETEK ANTYKONCEPCYJNYCH.MA DUZA NADWAGE ALE NIE WIEM ILE WAZY BO NIE MOWI.KORZYSTALA ZPOMOCY LEKARZA DIETETYKA.ZALECIL DIETE 1000 CAL.W CIAGU 2 MIESIECY SCHUDLA 8 KG .POTEM WAGA STANELA CO JEST PODOBNO NORMALNE.TYLKO ZE PO MIESIACU ZASTOJU NA TEJ SAMEJ DIECIE POSZLA W GORE.LEKARZ MOWIL,ZE MUSIALA COS ZMIENI ALE TAK NIE BYLO.ZMIENILA LEKARZA ALE TEN ZAPROPONOWAL OPERACJE ZOLADKA.ONA DUZO NIE JE ASLODYCZY PRAWIE WCALE,SPORADYCZNIE GORZKA CZEKOLADE.CHOLESTEROL,TROJGLICERYDY DOBRE.PROBY TARCZYCOWE ROBIONE 2 LATA TEMU BYLY DOBRE.WYPROZNIA SIE 2 RAZY DZIENNIE.POTEM DO LEKARZA JUZ NIE POSZLA TYLKO KORZYSTALA ZPOMOCY DIETETYCZKI W NATUR HAUST.SCHUDLA 11 KG W CIAGU 4 MIESIECY A POTEM HISTORIA SIE POWTORZYLA.W U UBIEGLYM ROKU Z DESPERACJI ZASTOSOWALA DIETE DUNKANA.UBYTEK WAGI W CIA GU 3 MIESIECY 12 KG A POTEM ZNOWU TO SAMO.JEST ZNIECHECONA.PRZECZYTALAM TO CO PAN NAPISAL OMANGO.KUPILA W VITALAB (2000MG) JE JAK PAN ZALECIL NIE CWICZY ALE DUZO CHODZI.JA TEZ KUPILAM MANGO OD ALLERGOWICZA DOCTOR 18(1200MG Z ZIELONA HERBATA).NIE TYLE CHCE SCHUDNAC CO OBNIZYC TROSZKE ZA WYSOKI CHOLESTEROL. ZASTOSOWALAM PREPARAT ENTEROSGEL -MAM WRZODY,PRZY OKAZJI POLECAM BARDZO POMOGLO.OD 4 DNI BIORE MANGO I 1,5KG W DOL.NIE CZEKAMY NA TABLETE CUD,TYLKO MOZE NA COS CO PRZERWIE TEN ZAKLETY KRAG.JAK PAN MYSLI CZY MA SIE PODDAC BO JEST TEGO BLISKA.BEDE BARDZO WDZIECZ NA ZA PORADE .BARDZO DZIEKUJE I POZDRAWIAM
Marzec 18th, 2012 at 12:16
Widzi Pani tutaj się nałożyło wiele spraw, o których nieraz pisałem i przed którymi ostrzegałem. Przede wszystkim te szkodliwe medialne diety. Jeśli były zalecane przez lekarza, to szkoda nawet słów. O tzw. dietetykach wolę się wcale nie wypowiadać.
Należy raczej unikać dużych ilości węglowodanów i tłuszczów pochodzenia roślinnego.
Pozdrawiam.
Jeśli chce Pani dokładnie zgłębić problem to polecam książkę dr Lutza „Życie bez pieczywa”. Jak również inne moje artykuły
Pierwszą rzeczą, z której trzeba sobie zdać sprawę, to fakt, iż dieta nie jest jakąś odskocznią od rutyny na kilka tygodni. Jest wyborem na całe życie. Dlatego musi to być wybór najzdrowszej opcji.
Czyli idąc po kolei. Obciąć wszystkie węglowodany do 50 gram na dobę. Po kilku tygodniach będzie można to zmienić na jakieś 70.
Białko i tłuszcze proponuję czasowo ustalić na poziomie 0,8 grama na kilogram ciała. Po kilku tygodniach będzie można zwiększyć do 1 grama na kg.
Jako źródło węglowodanów tylko: owoce i warzywa. Należy unikać wyrobów mącznych, kasz, ryżu itp.
Źródło białka i tłuszczu: jajka i mięso.
To są podstawy.
Teraz warto spojrzeć na profil hormonalny. Będę trochę zgadywał, bo takie coś wymagałoby dokładniejszych badań, ale.. Zakładam znaczną przewagę estrogenów nad progesteronem. Więc należy unikać wszelkich strączkowych. Soja generalnie jest dla wszystkich szkodliwa, więc też. prozę pamiętać, że dziś soję dodaje się do wielu wędlin. Żadnych tłuszczów roślinnych {oliwy, olejów, margaryn)
Natomiast warto jeść dużo warzyw typu: sałata, kapusta, szpinak, brokuły czy seler.
Dobra omega 3 rozrzedza krew, więc trochę działa przeciwzakrzepowo.
Za dużo może być także ACTH, więc warto brać na noc magnez, taki bez witaminy B6.
Cały proces będzie raczej mozolny. Nic na szybko, ale myślę, że warto. Tu potrzebna jest konsekwencja na całe życie. Zresztą jak już organizm się trochę wyczyści ze śmieci, to sam uzna, ze takie żywienie jest dla niego lepsze.
Te Mango radziłbym na razie przestać brać i wrócić do niego za jakieś 2 miesiące. Najpierw wprowadzić zmiany, o których pisałem. W tym momencie szkoda pieniędzy. Również po miesiącu albo dwu możemy przygotować jakiś odpowiedni zestaw ćwiczeń.
Odnośnie za wysokiego cholesterolu. Dziś te normy są specjalnie coraz bardziej zaniżane, by uzależnić pacjentów od firm farmaceutycznych. Prawda jest taka, że „im więcej cholesterolu na talerzu, tym mniej we krwi”, a nie odwrotnie
Sporo tego, mam nadzieję, że nic nie pominąłem
Marzec 18th, 2012 at 14:44
BARDZO PANU DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ.ZAPOMNIALAM NAPISAC ,ZE ODKAD BIERZE MANGO BUDZI SIE BARDZO GLODNA CZEGO PRZEDTEM NIE BYLO.CZY TO COS ZNACZY?W PORZE OBIADU GLOD MIJA. CZASEM NIE CODZIENNIE NA DRUGIE SNIADANIE ZJADA MALY JOGURT NATURALNY.CZYWOGOLE MOZE JESC JOGURTY? POZDRAWIAM.
Marzec 18th, 2012 at 14:55
Budzi się głodna, bo przyspieszył metabolizm i pewnie zmniejszyła się insulinoodporność. To raczej dobry objaw. Proszę pamiętać, że jednak składników musi być odpowiednia ilość. Głodzenie organizmu nie jest dobrym rozwiązaniem. Ten jogurt to trochę mało. Zresztą z racji ich jakości, lepiej już pić zwykły kefir, albo naturalne zśadłe mleko. Chwilowo warto na czas jakiś zrezygnować z nabiału. Później można do niego wrócić.
Kwiecień 16th, 2012 at 16:58
bardzo cenne informacje, dziękuję, o tej insulinoodporności nie wiedziałam
Kwiecień 24th, 2012 at 16:16
a co po odstawieniu mango? czy procesy metaboliczne nie wrocą na „stare tory”
Kwiecień 25th, 2012 at 08:11
Jeśli nie wróci się do starych nawyków żywieniowych to nie. Receptory są bardziej wrażliwe i tak pozostanie, jeśli znowu nie zarzucimy ich tonami węglowodanów. Poza tym po osiągnięciu odpowiedniego poziomu BF nie będzie nam już potrzebne pobudzanie organizmu do wytwarzania większych ilości leptyny. Pozdrawiam.