Wilczy głód

Porady jakich wiele

Wilczy głód to kolejny temat, o którym napisano już wiele, a przy okazji same bzdury. Jest to na pewno problem, który może pojawić się w czasie odchudzania. Pierwsze co należy sobie uświadomić to fakt, że wilczy głód świadczy o tym, że odchudzamy się źle. Od tej reguły nie ma wyjątku. Jeśli nagle łapie Cię taki głód i masz ochotę pożreć wszystko w zasięgu wzroku, a nawet pobiec do sklepu po więcej, to źle się odżywiasz. Twój organizm nie robi nic innego, jak domaga się swoich praw. Ktoś może stwierdzić, że wyjątkiem jest bulimia. Czy jednak bulimia nie charakteryzuje się złym żywieniem? O psychicznym podłożu tej choroby nie będę teraz pisał.
Cóż więc na wilczy głód radzą internetowi eksperci? Pij dużo wody, wypij ziółka organizujące apetyt, specjalną herbatkę itd. Co ja im mogę odpowiedzieć? Przestańcie pisać takie bzdety i niszczyć ludziom zdrowie!
To właśnie przez takie porady tabletki i preparaty odchudzające są krytykowane. One nie służą do zwalczania wilczego głodu. Podobnie, jak zioła i herbatki. Ogólnie można korzystać z tych środków. Przy dużej nadwadze będzie to nawet wskazane. Chodzi tu o rozsądne ograniczenie łaknienia, a nie głodzenie się!

Co się dzieje?

O czym świadczy wilczy głód? O gwałtownym spadku poziomu cukru we krwi. Może to spowodować wiele czynników. Na przykład zbyt długi intensywny wysiłek. Warto pamiętać, że zbyt długie treningi wcale nie sprzyjają odchudzaniu. Jeśli tu leży przyczyna najlepsze co możemy zrobić to… coś zjeść. Głodzenie się w tej sytuacji jest błędne. Jeszcze bardziej spotęguje gromadzenie się tłuszczu. Nie mam na myśli jabłka czy innego owocu. Proponuję solidny posiłek zawierający białko, tłuszcze i niewielką ilość węglowodanów. To nie stoi w sprzeczności ze skutecznym odchudzaniem. Na przyszłość warto pamiętać o ograniczeniu czasu ćwiczeń.
Inną możliwą przyczyną może być rozwijająca się jakaś choroba. Dokładne przebadanie się nie zaszkodzi, a może zapobiec późniejszym powikłaniom.
Najczęściej chodzi jednak o klasyczne błędy dietetyczne. Zwykle organizm otrzymuje zbyt mało składników energetycznych i budulcowych. Skoro mamy napady wilczego głodu, to zamiast nagłego obżerania się czym popadnie, lepiej zwiększyć nieco podaż tłuszczów i węglowodanów. Na początku trochę, a potem obserwować reakcje organizmu.
Specyficznym problemem, czasami trudnym do rozpoznania jest niewłaściwa proporcja poszczególnych kwasów tłuszczowych. Musicie zapomnieć o niepoważnym podziale na zły i dobry tłuszcz. Nasz organizm potrzebuje zarówno nasyconych, wielonienasyconych jak i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Norma uznana obecnie za ideał zdrowotny zaleca proporcje 1-1-1, każdego z tych rodzajów kwasów. Przyznam, że w praktyce jest to dość trudne do uzyskania, ale powinniśmy dążyć do optimum.
Ważne jest, by wbrew obiegowym opiniom, pamiętać, że lepiej trochę przesadzić z nasyconymi kwasami tłuszczowymi, czyli tymi niby „złymi” niż z nienasyconymi. Obecny pęd pseudozdrowotny sprawił, że proporcja została znacznie zachwiana na rzecz kwasów nienasyconych. Ich nadmiar jest bardziej szkodliwy niż w przypadku kwasów nasyconych. Właściwe proporcje w pożywieniu znoszą wzajemne uboczne niekorzystne dla zdrowia skutki.
Czasem dobra dieta, gdy zabraknie wyważonej podaży kwasów tłuszczowych, może mimo wszystko powodować wilczy głód. Nie należy go zagłuszać zgodnie z poradami, jakich pełno w internecie, lecz wyeliminować jego pierwotną przyczynę.

Powiązane posty::

  1. Diety tłuszczowe cz. 6 Dieta LowCarb Dieta LowCarb różni się nieco od prezentowanych w...

Napisany przez:: stefan

Tags: , , , ,

Please leave a comment

  1. Wilczy głód i uzależnienie od jedzenia | Artykuły na każdy temat od la-dolce-nrd.pl Says:

    [...] wtedy, gdy próbujemy schudnąć. Odchudzanie jest w takich warunkach niemożliwe, bo odczuwając wilczy głód nie jesteśmy w stanie zapanować nad własnym apetytem i zjadamy po prostu cokolwiek [...]

Leave a Comment