Meridia, Adipex i podobne

Chaos, zamęt i niezrozumienie

Im dłużej przeglądam różne strony internetowe na temat odchudzania, tym większe ogarnia mnie przerażenie. Sporo szumu narobiono w związku z tzw. plagą otyłości. Wszędzie nawołuje się do odchudzania. Odchudzają się już nawet ci, którzy odchudzać się nie powinni, bo nie mają z czego. W tym wielkim zamęcie nikt nie zadbał o właściwą edukację społeczeństwa w tym zakresie. 80% porad udzielanych w mediach jest szkodliwa dla zdrowia. Często traci się mięśnie, obciąża narządy wewnętrzne, a skutek jest taki, że tylko bardziej przyzwyczaja organizm do zbierania nadmiernej tkanki tłuszczowej.
Efekty widziałem niedawno na plaży nad morzem. Obok mnie pełno było ludzi ze znaczącą nadwagą lub dla odmiany wychudzonych do granic rozsądku. Taki jest skutek nieprzemyślanych akcji. Cierpi na tym nie tylko zdrowie, ale i piękno ludzkiego ciała. Każdy z nas, pomijając skrajne przypadki związane z poważnymi chorobami i wypadkami, może doprowadzić do stanu, w którym jego ciała będzie budziło podziw. Piszę to bardzo poważnie i całą świadomością wagi tych słów. Cóż kiedy bardziej nam się w tym przeszkadza niż pomaga. Dobra dieta, zestaw ćwiczeń i po kilku miesiącach dochodzi prawie do cudu! Jednak cudu doświadczają tylko ci, którzy wiedzą co robią i nie ulegają namowom na diety cud oraz niebezpieczne specyfiki.

Modny specyfik

Jeśli mi nie wierzycie, przejrzyjcie w internecie strony o odchudzaniu i zwróćcie uwagę ile na nich zapytań o Meridię, Adipex i podobne preparaty. Cóż to takiego? Są to handlowe nazwy tego samego środka – Sibutramine Hydrochloride. Jego działanie jest dość skomplikowane. Zwykle określa się je następująco – inhibitor wychwytu zwrotnego monoamin (rodzaju neuroprzekaźników), szczególnie noradrenaliny i serotoniny. U kogoś, kto ma minimalną orientację w biochemii i funkcjonowaniu ludzkiego organizmu, sam ten opis powinien wywołać dreszcz przerażenia. Na pewno substancja powoduje uczucie sytości i zmniejsza apetyt. Szybko traci się na wadze. Działanie termogeniczne nasili wydatek energetyczny organizmu. Jednak koszt takiego działania jest zbyt wielki!
Mimo to, przez wiele lat lekarze i naukowcy wykazywali swoistą niefrasobliwość w tym zakresie. Możemy myślicie, że to ja jestem przewrażliwiony i robię wszystko, by utrudnić Wam odchudzanie? Mam nadzieję, że ten artykuł rozwieje Wasze wątpliwości.
Pierwsze pytanie, jakie każdy z nas powinien sobie uczciwie zadać. Czy otyłość to wystarczający powód dla farmakologicznego oddziaływania na przysadkę mózgową? Sibutramine, sprzedawana jako Meridia, Adipex itd. miała być w pierwotnym zamierzeniu lekiem antydepresyjnym. W czasie badań odkryto jej działanie odchudzające i zaczęto stosować do walki z nadwagą.
W angielskojęzycznej Wikipedii możemy przeczytać, że Sibutramine nie działa antydepresyjnie. Oczywiście szanujemy naukowców i ich badania, ale nie wiem czy mieliście okazję widzieć, jak zachowują się osoby przyjmujące Meridię. Wystarczy na nie spojrzeć, by nabrać pewności, że Sibutramine jest lekiem psychotropowym! Niepokojący jest ten nieustanny entuzjazm i niezdrowy nadmiar energii.

Cichy morderca

Gdyby chodziło tylko o takie objawy nie zawracałbym sobie głowy pisaniem o Meridzie, Adipexie i ich odpowiednikach. Ulotka informuje nas o wielu innych skutkach ubocznych. Wiadomo. Typowy zestaw, który podaje się przy każdym silniejszym leku, a który świadczy o tym, że tak naprawdę nikt nie wie co może się zdarzyć w czasie jego brania.
Po tym cudownym leku wiele osób skarży się na silne bóle głowy. Większość po odstawieniu zauważa nagły skok wagi i po pewnym czasie ma więcej nadmiernej tkanki tłuszczowej niż przed. Słynny efekt jojo. Jednak nawet to nie jest aż tak niepokojące.
Niestety niektórym ludziom Sibutramine zaszkodziło o wiele bardziej doprowadzając do zaburzenia metabolizmu, układu krążenia oraz zaburzeń psychicznych. Tylko w Wielkiej Brytanii odnotowano 17 zgonów i ponad 2 tysiące poważnych uszczerbków na zdrowiu pośród ludzi biorących Meridię. Jako pierwszy kraj Wielka Brytania zakazało sprzedaży leków mających w skaldzie Sibutramine. Obecnie wycofano Meridię również w Polsce, choć ciągle w aptekach można kupić jej odpowiedniki. Mamy też czarny rynek leków, więc pewnie jeszcze będzie okazja przekonać się o niebezpieczeństwach związanych z tym specyfikiem.

Inne tabletki na odchudzanie

Czy wszystkie tabletki na odchudzanie są tak niezdrowe? Oczywiście, że nie. Mamy do dyspozycji sporo preparatów ziołowych, które choć nie zastąpią diety i ćwiczeń, mogą nam pomóc. Przy poważniejszych problemach z nadwagą, pomoc ta może być nieoceniona. Warto tylko pamiętać, że odchudzanie też wymaga pewnej wiedzy i co ważniejsze… zdrowego rozsądku.

No related posts.

Napisany przez:: stefan

Please leave a comment

  1. Artykuły tematyczne » Archiwum bloga » Szkodliwe tabletki odchudzające Says:

    [...] bezkarnej sprzedaży i promocji sibutraminy tj. leków na odchudzanie typu Meridia powoli się kończą. Jako pierwsi niebezpieczeństwo stosowania tych leków zauważyli [...]

  2. iśka Says:

    odchudzałam się kiedyś meridią i adipexem. Efekty były rewelacyjne, chodziłam nie tylko zupełnie NIEGŁODNA, ale i nabuzowana pozytywną energia. Ten stan trwał trzy albo cztery miesiace, schudłam nieziemsko, ale .. no właśnie – doprowadziłam się do stanu takiego wycieńczenia że wylądowałam na pogotowiu prawie nieprzytomna, z dziwnie kołaczącym sercem. Prestraszyłam się na tyle, że rzuciłam to paskudztwo w diabli. Odradzam każdemu, rekonwalescencja tj. doprowadzenie się do jako takiego stanu po takim odchudzaniu trwało kilka kolejnych miesiecy. Wcześniej byłam honorowym krwiodawcą, teraz lekarz mówi, że jeszcze trochę muszę odczekać zanim znowu będę mogła oddać krew

  3. Alanek Says:

    Błagam Cię z całej duszy: nie przestawaj zapisywać swojego blogu, bo ten post był właśnie czymś, czego prawie od tygodnia szukałem. Dzięki.

  4. stefan Says:

    Dziękuję za motywującą opinię. Na razie planujemy kontynuować ten projekt i mam nadzieję, że nic nie stanie temu na przeszkodzie. Będziemy też starać się wspólnie wyszukiwać dla Was kolejne ciekawe, a mam nadzieję, także przydatne porady. Jako, że nie jestem jedynym autorem piszącym na tym blogu, więc daje to również większą szansę na obiektywny przekaz. Pozdrawiam serdecznie.

  5. zenon Says:

    Brawo, ciekawy blog. Postaram się napisać coś na ten temat na swoim serwisie, a tymczasem ten wypada mi tylko dodać do ulubionych. Świetna robota. Trzymaj tak dalej, a na pewno zawitam tu dużo częściej! Pozdrawiam!

  6. apartament Says:

    Może jesteś w mocy mnie wesprzeć: robię forum: jakkolwiek na inny temat, niemniej jednak nie to jest naturą mojego pytania: największy szkopuł mam ze spamem i nie za bardzo umiem sobie z tym dać rady… Zauważyłem, że ten blog jest ładny i najwidoczniej nie borykasz się z tym problemem. W jaki sposób to robisz? Awansem dziękuję za ripostę na Twoim blogu. BTW: niesłychanie wciągający artykuł :)

  7. stefan Says:

    Ze spamem boryka się niestety dziś każdy. Zajmuję się bardziej merytoryczna stroną bloga więc część techniczna nie jest mi do końca znana. Na spam trzeba być przygotowanym. Jedyne co można zrobić to wprowadzić odpowiednie filtry i nie pozwalać na automatyczną akceptację komentarzy. Na forach sprawa jest bardziej złożona. Musi być moderator lub kilku, którzy czuwają na porządkiem i usuwają niechciane posty. No i ostrzegają użytkowników w przypadku naruszenia regulaminu oraz blokują łamiących go nagminnie. Tylko tylko mogę poradzić.

Leave a Comment