Kiedy jeść żeby nie tyć?
Wszyscy wiemy, że kluczem do schudnięcia jest zwiększenie częstotliwości zjadanych posiłków, kosztem ich kaloryczności (objętości). Jak zatem zaplanować dzienne jedzenie by chudnąć a nie tyć?
Zawsze miałam z tym problem, ale w ostatniej „Modzie na zdrowie” znalazłam bardzo ciekawy mini-artykulik o planowaniu rozkładu posiłków w ciągu dnia. Wygląda to tak:
Godzina 8
Trzeba zjeść śniadanie. Autor mini-poradnika proponuje jajko na miękko, chleb pełnoziarnisty (może być z masłem) i twarożek. Generalnie powinien to być posiłek wysokokaloryczny, wysokobłonnikowy i wysokotłuszczowy, choć oczywiście zdrowy.
Tycia po takim śniadaniu obawiać się nie musimy, bo rano w organizmie pojawia się sporo enzymu o nazwie lipaza, a enzym ten odpowiada za trawienie tłuszczu, z kolei enzym o nazwie proteinaza ułatwia trawienie białek. Jeśli zaś chodzi o błonnik to – zjedzony rano zabezpiecza nas przed wchłanianiem części tłuszczu i węglowodanów dostarczanych wraz z późniejszymi posiłkami.
Godzina 9
Dopiero teraz można wypić kawę (nawet z cukrem), bo jeśli wypijemy ją przed śniadaniem doprowadzimy do niepotrzebnych zaburzeń w wydzielaniu insuliny, a przez to wzrośnie nam poziom glukozy.
Godzina 10
To czas na zjedzenie lub wypicie jogurtu. Najlepiej z dodatkiem płatków kukurydzianych. O tej porze w organizmie wciąż utrzymuje się podwyższony poziom lipazy i proteinazy. Jogurt powinien zostać strawiony w tempie ekspresowym.
Godzina 12:30
To czas na świeże owoce lub surówkę warzywną. Należy zjadać je przed posiłkami, bo w przeciwnym razie zbyt długo będą zalegać w organizmie, co jest jedną z głównych przyczyn wzdęć i charakterystycznego dyskomfortu tak często odczuwanego po jedzeniu.
Lunch czyli godzina 13 / 14
Zalecenia? Białka czyli chude mięsko tj. kurczak, cielęcina, ryby. Odradza się jedzenie tostów i innych produktów wysokowęglowodanowych, bo spowalniają przemianę materii.
Godzina 16
W organizmie podnosi się poziom insuliny, trzeba ją czymś uspokoić. To czas na jabłko lub inny owoc. Bez takiej przekąski obniży się nastrój.
A dalej? Dalszych wytycznych nie podano, ale o ile znam się na dietetyce trzeba zjeść też coś na kolację (około 18-ej, a w rzeczywistości na mniej więcej trzy godziny przed snem).
Polecam pastę twarożkową lub rybną z jakimś warzywkiem, bo białko podkręca metabolizm prawie tak, jak niektóre suplementy .
2,2 źródła: „Moda na zdrowie”
No related posts.
Napisany przez:: ania
Tags: dieta, pora posiłku, Zdrowe odchudzanie