Dieta dla wtajemniczonych – omega 6 i inne szczegóły cz. 2

Od podstaw do szczegółów

Zwykle jednym z początkowych zaleceń jest ostawienie olei roślinnych. O margarynie nawet tu nie wspominam. Jeśli ktoś nadal wierzy w zdrową margarynę to zdecydowanie nie ma sensu, by czytał dalej. Wróćmy jednak do olejów roślinnych. Większość z nich zawiera nadmiar kwasów tłuszczowych omega 6 i to w konfiguracji trans, co w zasadzie całkowicie dyskwalifikuje je jako zdrową żywność. To właśnie nadużywanie tych olejów plus wysoka podaż węglowodanów, najbardziej przyczynia się do powstawania chorób układu krążenia.
Nie oznacza to wcale, że omega 6 w każdej postaci jest szkodliwa. Zresztą tak naprawdę jest to grupa tłuszczów o nieco odmiennej budowie. Do tego jeszcze powrócę. Teraz muszę wyjaśnić inne sprawy. Po pierwsze piszę o tym dopiero teraz, bo nie można kogoś kto dopiero zmienia swoje nawyki żywieniowe i życiowe od razu zarzucać nadmiarem zaleceń. Zmiany trzeba wprowadzać powoli i co ważniejsze, dana osoba musi rozumieć dlaczego tak, a nie inaczej.

O olejach roślinnych nieco inaczej

Teraz mogę wprowadzić już pewne dodatkowe rozróżnienie. Jest oczywiste, że pojęcie „oleje roślinne” jest nazbyt ogólne. Różnią się między sobą zarówno źródłem pochodzenia, sposobem pozyskiwania, jak i składem. Ten ostatni faktor wynika z dwóch poprzednich. Mamy więc w sprzedaży: oliwę z oliwek, olej rzepakowy, olej słonecznikowy, olej lniany, olej kokosowy i olej z wiesiołka. Niektóre są z pierwszego tłoczenia, inne przetwarzane przemysłowo itd.
Kłopot z nimi wszystkimi polega na łatwości z jaką się utleniają. Dlatego zazwyczaj w celu uzupełnienia diety w kwasy omega 3 polecam bardziej olej z ryb lub kryla niźli oleje roślinne. Jednak, gdy już opanujemy podstawy tego modelu żywienia nie musimy wszystkich traktować tak samo. Spróbujmy wprowadzić proste rozróżnienie.
W zasadzie olej rzepakowy i słonecznikowy nadal pozostaje na indeksie. Nie widzę najmniejszej potrzeby, by po nie sięgać. Zwykle kwasy tłuszczowe w nich zawarte są i tak utlenione. Nieco inaczej sprawa wygląda z pozostałymi. Olej kokosowy zawiera duże dawki kwasów tłuszczowych nasyconych jednak o dość niespotykanej konfiguracji. Większość z nas będzie miała problemy z ich przyswajaniem, więc raczej też trzeba podchodzić do niego ostrożnie.
Postały nam trzy. Olej lniany i oliwa z oliwek mogą służyć jako źródło omega 3 tym osobom, które są uczulone na ryby, choć należy pamiętać, że konwersja kwasów ALA jest bardzo mało wydajna. Nie wolno za żadne skarby niczego na oliwie smażyć, o tym medialnym idiotyzmie do kwadratu pisałem już nieraz. Nie po to kupuje się oliwę z pierwszego tłoczenia, by od razu przemieniać ją w produkt bardzo szkodliwy dla zdrowia. Kłaniają się podstawy biochemii. Co więcej musimy oliwę chronić przed światłem i przed wyższą temperaturą. Musi być przechowywana w lodówce.

Olej z wiesiołka

Pozostał nam jeszcze olej z wiesiołka. Najmniej znany, najmniej reklamowany i rzadko kupowany. Szkoda. Jest bardzo dobrym źródłem kwasów omega 6. Nim odsądzicie mnie od czci i honoru i uznacie za hipokrytę postaram się wyjaśnić. Do tej pory przestrzegałem przed kwasami omega 6. To prawda i tego się nie wypieram. Jeśli w Twojej diecie przeważają produkty roślinne, zwłaszcza oleje, albo jesz słonecznik czy też orzeszki ziemne, to nie ma o czym mówić. Dodając do tego olej z wiesiołka tylko jeszcze bardziej pogorszysz sprawę. Tak w wymiarze zdrowia, jak i nadmiaru odkładającej się tkanki tłuszczowej.
Jeśli jednak już kilka miesięcy żywisz się głównie mięsem i warzywami, do tego przyjmujesz omega 3 i czujesz, że czegoś tu jeszcze brakuje, to tym czymś może być właśnie olej z wiesiołka. Pewne problemy z włosami czy skórą mogą nas jednoznacznie naprowadzać właśnie na niego.
Jest źródłem specyficznych kwasów tłuszczowych – cis-linolowego i gamma linolenowego. Oba są konieczne do prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych, z dokładniej do regulacji gospodarki lipidowej.
Jednak, by odnieść korzyści z tego oleju trzeba pamiętać o trzech zasadach. Podstawą musi być zawsze podaż nasyconych kwasów tłuszczowych. Ich musi być najwięcej. Po drugie musimy w tym wypadku koniecznie przyjmować przynajmniej 1-2 gramy omega 3 na dobę, wreszcie po trzecie oleje z wiesiołka powinno się spożywać w niewielkich ilościach. Nie przesadzajcie z nim.

Napisany przez:: stefan

Dieta dla wtajemniczonych – omega 6 i inne szczegóły cz. 1

Niebezpieczne skrajności – rzecz o dietetycznych fanatykach

Postanowiłem napisać artykuł, który z samej swej zasady ma być publikacją bardzo wyważoną. Życie i długie lata obserwacji przekonały mnie, iż łatwiej jest głosić prawdy jednostronne z jednoczesnym przemilczaniem mniej oczywistych aspektów niż tłumaczyć wszystkie zawiłości. Ma to niekiedy sens, gdy chcemy przekonać osobą zupełnie zwiedzioną ogólnie wykrzykiwanymi hasłami, jednak na dłuższą metę może być niebezpieczne.
Wiele przykładów grup osób zgromadzonych wokół pewnych autorytetów i głoszonych przez nie koncepcji pokazuje, jak łatwo twierdzenia dietetyczne mogą przerodzić się w rodzaj fanatycznie wyznawanej religii. Mają potem swoich zagorzałych wyznawców oraz przeciwników. Gdy niektórzy decydują się na pewne modyfikacje pierwotnej doktryny od razu okrzykuje się ich heretykami. Wiadomo co robić należy z heretykiem. Na stos! Pouczający jest tu przykład prof. Ponomarenko, który odciął się od ruchu optymalnych i został za to okrzyknięty takowym heretykiem. Gdy jeszcze wykazał plagiaty w pracach dr Kwaśniewskiego, czara goryczy była już przepełniona.
To tyle w temacie. Nie mam zamiaru analizować tutaj tego typu przepychanek, lecz muszę na nie spoglądać z pewną obawą. Propagując określony model żywienia sam mogę wpaść w podobną pułapkę. Więc od razu i na samym początku chcę zaznaczyć kilka rzeczy. Moja koncepcja nie jest moja. Innymi słowy zbudowana jest na pracach takich ludzi jak dr Lutz, dr Ellis państwa Eads i wielu innych, choć może sam pozwoliłem sobie na pewne modyfikacje. Są one związane głównie z epoką i jakością żywienia, jakie mamy do dyspozycji na sklepowych półkach.
Z tym wiąże się kolejna sprawa. Nie uważam się za wielki autorytet w dziedzinie żywienia czy sportu. Sam ciągle się uczę i daje sobie możliwość popełniania błędów. Więc nie jest i nigdy nie będzie mi na rękę stanie się nieomylnym autorytetem. Nie jest to z mojej strony przejaw skromności, ale raczej zdrowego rozsądku. Zresztą podobna deklaracja sama w sobie o skromności nie świadczy. Wręcz przeciwnie. Z czego też zdaję sobie sprawę.

Dla kogo ten artykuł

To wszystko, co napisałem nie ma być formą dla formy, czy jakąś spóźnioną deklaracją. Daje mi punkt wyjścia do kilku wyjaśnień. Na pewnym etapie wyjaśnienia te są konieczne. Jeśli więc pierwszy raz trafiłeś na tę stronę to nie jest artykuł dla Ciebie, poczytaj najpierw inne, zapoznaj się z podstawami tego co proponuję w ramach zdrowego żywienia i odchudzania. Jeśli tamto Cię przekona zacznij wcielać w swoje życie. Do tego tekstu wróć po kilku miesiącach. Po to, by nie popaść w skrajność i uzupełnić swoją wiedzę.
Oto tekst dla tych, którzy opanowali podstawy żywienia i zauważyli już znaczną poprawę swojego stanu zdrowia oraz sylwetki. Dlaczego tak? Dlaczego dopiero teraz? Wyjaśnienie jest proste. Ludzie zdesperowani, którzy zawiedli się na tradycyjnej piramidzie żywienia, na dietach cud, na tej całej zorganizowanej szarlatanerii i politycznym lobbingu, potrzebują na początku jasnych i prostych informacji. Nie da się zwięźle wszystkiego opisać. Nawet w najdłuższym artykule. Zawsze jakieś szczegóły umkną. Zawsze pozostaną pewne aspekty bardziej złożone. Coś zostanie na marginesie. Jeśli zaś autor zacznie się nadmiernie skupiać na tych szczegółach, umknie mu to co w danej chwili najważniejsze.
W tym artykule też nie opiszę i nie wyjaśnię wszystkich szczegółów. Jednak w ramach dopowiedzenia zwrócę Waszą uwagę na kilka z nich.

Omega 6 – niejedno ma imię

Pisałem już o potrzebie zwiększenia ilości białka i tłuszczu zwierzęcego w diecie. Przeciętny człowiek ma ich zwykle za mało. Mimo otyłości jest tak naprawdę permanentnie niedożywiony. Radzę też zazwyczaj odstawiać wszelkie oleje roślinne. Dlaczego? Powody są dwa. Po pierwsze chodzi o łatwe utlenianie się tłuszczów w tych olejach, co powoduje przejście z konfiguracji cis w trans, co zazwyczaj jest szkodliwe. Po drugie z powodu nadmiaru kwasów omega 6, których i tak mamy w diecie zbyt dużo z powodu złego karmienia zwierząt hodowlanych oraz właśnie nadużywania olejów roślinnych.
Zdarzało mi się już czytać bardzo emocjonalne komentarze na temat kwasów omega 6, pisane przez osoby wszystko nazbyt upraszczające i traktujące je tak samo, jak truciznę. To nie tak!
Teraz pora na uściślenie. Czas pójść dalej i wyjaśnić, że nie zawsze jest to takie oczywiste. Trzeba pamiętać, że kwasy omega 6 różnią się pomiędzy sobą. Ta różnica może się dla nas okazać bardzo ważna. O tym już wkrótce.

Napisany przez:: stefan

5htp – rozwiąż problemy z depresją i bezsennością, zawalcz o dobrą jakość życia

5htp to skrót, pod którym zaszyfrowana jest nazwa substancji mającej naprawdę niezwykle istotny wpływ na funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Jeśli masz problemy z zasypianiem, cierpisz na bezsenność lub obserwujesz u siebie objawy obniżonego nastroju i przejawy depresji to może oznaczać, ze powinieneś sięgnąć po naturalne suplementy diety z 5htp, by uporać się z tymi nieprzyjemnymi kłopotami jak najszybciej i wyraźnie poprawić jakość swojego życia. Tak, to jest możliwe! Wystarcz ci tylko naturalne tabletki z 5htp i twoje życie stanie się lepsze oraz piękniejsze.

Mało kto wie, że poza witaminami jest jeszcze całe mnóstwo różnych substancji chemicznych i składników niezbędnych do tego, by nasz organizm pracował i funkcjonował odpowiednio dobrze. Brak którejś z tych substancji szybko odbija się na zdrowiu, samopoczuciu i naszej kondycji. Niestety, często nie wiemy, czego może nam brakować i skąd wziąć potrzebne składniki. A przecież tak wiele naprawdę uciążliwych dolegliwości dałoby się zlikwidować prostą kuracją z użyciem suplementów diety. Sztandarowymi przykładami są tu bezsenność i problemy z obniżeniem nastroju, jakie można łatwo pokonać stosując suplementację 5htp

Czym jest 5htp?

Pod tym nieco tajemniczo wyglądającym skrótem kryje się 5-Hydroksytryptofan. Co to dokładnie jest? Jeden z naturalnie występujących w przyrodzie aminokwasów. Jest on niezbędnym elementem do wytwarzania serotoniny, składnika bardzo istotnego w regulowaniu funkcjo ludzkiego organizmu. Przede wszystkim serotonina uważana jest za tak zwany hormon dobrego samopoczucia, bo rzeczywiście wysoki poziom serotoniny podnosi nastrój. ale ma też wiele ważnych innych zastosowań. Teraz już chyba wiesz, dlaczego niedobory 5HTP są tak istotne i należy je jak najszybciej uzupełnić stosując odpowiednie suplementy diety z naturalnymi składnikami.

Bezsenność i depresja, a 5HTP

Bezsenność i depresja, względnie stany obniżonego nastroju są dziś problemem coraz większej liczby ludzi. Prawdopodobnie odpowiada za to stresujący i zbyt szybki rytm współczesnego życia, ale też niedostatecznie zdrowe pożywienie, które nie daje wystarczającej liczby potrzebnych składników, stąd biorą sie braki między innymi takiej substancji jak 5HTP. Badania dowiodły, ze suplementowanie tego składnika bardzo dobrze łagodzi objawy takich dolegliwości jak bezsenność czy stany depresyjne. Przede wszystkim dodatek 5HTP pozwala podnieść poziom serotoniny, która odpowiada za dobry nastrój, czyli ułatwia to radzenie sobie ze stresami życia codziennego, ale też z obniżonym nastrojem, który często pojawia się przede wszystkim jesienią i wczesną wiosną w związku z niedoborem światła i nosi miano depresji sezonowej. Poza tym dodatek 5HTP podawany jako tabletki znakomicie łagodzi problemy z zasypianiem, a także sprawia, że aż dwukrotnie zwiększa się długość głębokiej i najbardziej regenerującej fazy snu, co tez dobrze wpływa na ogólne zdrowie i samopoczucie człowieka.

Najlepsze suplementy diety z 5htp

5-HTP jest to aminokwas, który daje nazwę także produktowi o takim samym wydźwięku. Jest to produkt, który właśnie dzięki temu aminokwasowi jest w stanie poprawić humor każdej osobie, a także uspokoić wszelkie lęki. Jest to wyjątkowo skuteczny, a przy tym wygodny sposób, by pozbyć się niewytłumaczalnych stanów lękowych, albo chociażby łatwiej zasypiać. Teraz przyjmując 5-HTP można być pewnym, że odczujesz pełną harmonię w swoim organizmie, a co za tym idzie, będziesz się znacznie lepiej czuć. Ten aminokwas pomaga utrzymać odpowiedni poziom serotoniny, która pobudza nasz organizm do lepszego samopoczucia i do wewnętrznego spokoju. Ponadto, poprawi się Twoja koncentracja, znikną bóle głowy, a także zaburzenia apetytu, które przy złym samopoczuciu są wyjątkowo częstym efektem. Wystarczą od jednej do dwóch tabletek dziennie przyjmowanych na czczo. 5-HTP jest produktem w postaci wyjątkowo łatwej do połknięcia, ponieważ małej tabletki. Jednak przestrzega się przed przyjmowaniem więcej niż zalecanej dawki.

Celexil jest rozwiązaniem dla wszystkich osób, które muszą w jakiś sposób walczyć z uczuciem przygnębienia i depresją. Jest on wyjątkowo skuteczny, dzięki swojej unikalnej formule, która stymuluje naturalnie organizm do walczenie z depresją, albo stanami lękowymi. Celexil bazuje na hyperforin, który sam jest wyjątkowo skuteczny w walce z depresją. Jednak to nie koniec jego składników. Posiada on także aminokwas 5-HTP, który jest przemieniany przez organizm w serotoninę, która wspomaga organizm w łatwiejszym zasypianiu, lepszym samopoczuciu i co najważniejsze w uspokojeniu objawów depresji i stanów lękowych. Wystarczą dwie tabletki dziennie, aby w skuteczny i długotrwały sposób pozbyć się objawów i przyczyn depresji. Jest to jedyne takie rozwiązanie na rynku, które także wspomaga sen i powoduje, że jesteśmy szczęśliwsi. Celexil w naturalny sposób pomoże Ci przejść przez ciężkie chwile, a Twoi bliscy i znajomi zobaczą niesamowitą zmianę. To możesz osiągnąć dzięki dziennej dawce dwóch tabletek.

 

Napisany przez:: mirabelka

Tabletki antykoncepcyjne a odchudzanie

W związku z pytaniem…

Pytanie, które zadała nam w formularzu kontaktowym jedna z Czytelniczek pada dość często na różnych forach, niekiedy pojawia się w rozmowach, więc postanowiłem odpowiedzieć na nie w formie krótkiego artykułu.
Problem dotyczy tabletek antykoncepcyjnych i ich korelacji z środkami na odchudzanie. Czy mogą zaburzyć działanie tabletek antykoncepcyjnych? Na razie odpowiem lakonicznie, że mogą. Pozwólcie jednak, że nieco rozwinę tę myśl.

Kilka uwag na temat tabletek antykoncepcyjnych

Zacznijmy od odwrócenia tego pytania. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, że tego rodzaju forma antykoncepcji nigdy nie jest ani zupełnie obojętna dla zdrowia, ani też nie idzie w parze z odchudzaniem. Czego by nie twierdzili propagatorzy takich środków, to siłą rzeczy zaburzają one delikatną równowagę hormonalną organizmu. Jeśli ktoś uważnie czytał inne moje artykuły to będzie zdawał sobie sprawę, że {w pewnym uproszczeniu) takie zaburzenia są w większości wypadków powodem otyłości.
Nie zamierzam w tym miejscu odradzać nikomu przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych, ani propagować innych sposobów antykoncepcji. Ostatecznie jest to sprawa bardzo prywatna. Niemniej piszę o tym, by sprawa była od początku do końca jasna. Znaczna przewaga estrogenów zawsze prowadzi u kobiety do odkładania się tłuszczu w okolicy pośladków i ud.
Jaki z tego możemy wyciągnąć wniosek praktyczny? Ano taki, że odchudzanie podczas zażywania tabletek odchudzających zawsze będzie utrudnione. U niektórych pań będzie to wprost Syzyfowa praca.

Kilka uwag na temat tabletek odchudzających

Przejdźmy więc do sedna problemu. Dodam jeszcze tylko, że kluczem, jak zawsze pozostaje dieta. Co oznacza odpowiednią podaż białka i tłuszczów zwierzęcych oraz ograniczenie węglowodanów. Ważny też jest właściwy dobór ich źródeł. Interesują nas tylko warzywa i owoce. Kaszom, ryżom, płatkom, pieczywu w każdej postaci – mówimy zdecydowanie nie!
Wspomniałem na początku, że środki odchudzające mogą pogorszyć działanie antykoncepcji. Ta uwaga dotyczy wszystkich środków przeczyszczających oraz blokujących wchłanianie składników pokarmowych, czyli tych wszystkich, które mogą sprawić, że tabletki antykoncepcyjne nie zostaną przyswojone przez organizm.
Co w takim razie można polecić? Na pewno bezpieczny będzie suplement oparty na zielonej herbacie Green Tea Extract, jak również można spokojnie brać African Mango czy Acai Berry Select. Te preparaty pomogą w odchudzaniu i nie będą kolidowały z przyjmowanymi tabletkami antykoncepcyjnymi. Nie będę ich tutaj szczegółowo opisywał, bowiem zostały wcześniej omówione na naszej stronie.
Pozostaje mi życzyć powodzenia i wytrwałości w walce o szczupłą sylwetkę.

Napisany przez:: stefan

Tajemnica długowieczności cz. 3

„Seks to zdrowie”?

Jednym z modnych wabików w tematyce zdrowotnej jest seks. Co krok można natknąć się na informacje, iż seks poprawia stan zdrowia. Być może jest w tym sporo prawdy, choć możemy się też zapytywać o kolejność przyczynowo-skutkową. Czy seks poprawia zdrowie, czy raczej udane życie seksualne do późnych lat jest wynikiem dobrego zdrowia? Pewnie prawda leży gdzieś pośrodku.
Bliski kontakt z osobą płci przeciwnej wywołuje w nas kaskadę reakcji chemicznych. Wydzielają się między innymi endorfiny, co poprawia nasze funkcjonowanie w sferze psychologicznej, a jak wiadomo związek między psychiką a zdrowiem jest bardzo silny. Dowiedziono również, że stosunki seksualne powodują zwiększoną produkcję przeciwciał, co automatycznie poprawia odporność naszego organizmu.
Czyżby więc chodziło o seks? Niestety to też nie jest to czego szukamy. Pośród osób długowiecznych trafiali się ludzie prowadzący bujne życie seksualne, ale byli też bardzo wstrzemięźliwi!

Czyżby więc jednak dieta?

Tak oto dochodzimy do problematyki dietetycznej. W tym momencie najprościej byłoby mi napisać, że osoby żyjące długo zwykle żywiły się tak, jak i ja proponuję tutaj w wielu artykułach. Jednak uczciwość nakazuje przyznać, że to nie do końca prawda.
Spróbujmy przyjrzeć się temu bliżej. Dr Lutz – człowiek, którego koncepcja dietetyczna jest mi najbliższa – w wieku ok. lat pięćdziesięciu stwierdził, że stan jego zdrowia gwałtownie się pogarsza. Zmienił radykalnie swoje poglądy i odszedł od oficjalnej dietetyki, czyli tego co ciągle nam się wpycha pod szyldem „zdrowe odżywianie”. Docenił tłuszcze zwierzęce, ograniczył węglowodany, natomiast nie popadł w taką skrajność jak dr Kwaśniewski {do jego osoby chyba będzie trzeba kiedyś wrócić w jakimś artykule, gdyż wielu ludzi ciągle zapytuje mnie, czy koncepcja, jaką proponuję to dieta Kwaśniewskiego}. Dr Lutz nie ograniczył tak drastycznie białek i nie zredukował węglowodanów do zera. Dzięki temu poprawiło się jego zdrowie, jak również wielu jego pacjentów. Dożył 97 lat, a ostatnią książkę napisał bodajże w wieku lat 94! Jako ciekawostkę dodam, że dziennie wieczorem wypijał szklaneczkę whisky.
Niestety, nie wszyscy dożywający późnych lat żywili się w ten sposób. Niektórzy jedli raczej tak, że sam nie oceniałbym tego pozytywnie. Coś ich jednak łączyło. Nikt z nich nie przejadał się ponad swoje potrzeby! Nikt z nich nie opierał swojego żywienia o pokarmy przetworzone. Tak te węglowodanowe, jak i tłuszcze rafinowane!
I teraz uwaga! Czas odsłonić kurtynę. Wiecie co tak naprawdę łączyło i łączy wszystkich tych ludzi? Tym czynnikiem jest niska insulinoodporność! Nikt z nich nie miał wysokiej odporności komórek na insulinę. Jeśli nawet jedli węglowodany, to nigdy nie tyle, by zablokować swoje komórki.

Jak zmniejszyć odporność na insulinę?

Pozostaje nam zapytać, jak zadbać o ten czynnik u siebie. Na pewno na pierwszym miejscu polecę dietę białkowo-tłuszczową z dodatkiem węglowodanów z warzyw i owoców. Podkreślam – z dodatkiem!
Niektóre substancje mogą dodatkowo zmniejszyć odporność na insulinę. Należą do nich np. magnez, czy omega 3. To dwie substancje, które warto dodatkowo przyjmować w suplementach, nawet jeśli ma się negatywne podejście do suplementacji.
Kawa pita z umiarem i to porządna, a nie byle marketowe śmieci, również poprawia interesujący nas parametr. Jednak nie każdemu kawa służy. Niektóre osoby zbyt silnie na nią reagują. Pewnym rozwiązaniem, zarówno dla smakoszy kawy, jak i dla tych, którzy kawy pić nie mogą, jest preparat z zielonej niepalonej kawy. Działa bardzo mocno, jeśli chodzi o odblokowywanie receptorów i zmniejszenie insulinoodporności.
Nikt do końca nie zagwarantuje nam, że będziemy żyć 100 czy więcej lat. Zbyt wiele czynników wchodzi w grę. Zawsze można zginąć w wypadku lub złapać jakąś nieprzyjemną chorobę. Niemniej do pewnego stopnia możemy zwiększyć prawdopodobieństwo długiego i w miarę zdrowego życia. Więc… próbujmy.

Napisany przez:: stefan

Tajemnica długowieczności cz. 2

Ach ci górale!

Ciągle prowadzi się liczne badania nad długowiecznością. Poszukuje się tego kluczowego czynnika. Wiele z tych badań – co niestety jest bolączką nauki zdogmatyzowanej – jest prowadzona w taki sposób, by udowodnić z góry przyjętą hipotezę lub obowiązujący dogmat medyczny albo dietetyczny. Czytałem kiedyś o badaniach prowadzonych wśród górali, którzy jakoby swoje lepsze zdrowie i długowieczność zawdzięczają temu, iż nie spożywają nasyconych kwasów tłuszczowych w dużych ilościach. Tylko czy zajadający tłuste owcze sery górale o tym wiedzą? (sic.)
To badanie pokazuje, jak musimy być ostrożni i zdystansowani wobec doniesień o wielkich odkryciach naukowych i badaniach „amerykańskich uczonych”. Podobne praktyki podkopują dobre imię nauki.

Optymiści żyją dłużej?

Łatwo się domyślić, że dociekliwość naukowców budzą szczególnie ludzie, którym udało się przeżyć sto i więcej lat. Chcę już w tym momencie porzucić nieco złośliwy ton i zająć się faktami. Cóż więc mówią nam naprawdę wyniki tych badań? Ano, niewiele. Długowieczni różnią się od siebie tak samo, jak my wszyscy się różnimy. Oto mamy kłótliwych i zrzędzących staruszków, jak i pogodnych i wesołych. Mamy spokojnych i wybuchowych.
Powiedziano Wam, że optymiści są zdrowsi i żyją dłużej? Generalnie przychylam się do tej teorii. Zawsze lepiej patrzeć na świat pozytywnie i wierzyć w swoje możliwości. Lepiej być życzliwym niż złośliwym. To ułatwia życia, obniża poziom stresu, a nawet przedłuża życia. Tylko nie należy mylić tego z naiwnością.
Poniekąd więc jest to prawda, ale jak się okazuje reguła ta nie działa w sposób bezwzględny. Można być skończoną marudą i żyć długo, a można cieszyć się życiem i szybko je zakończyć. Więc umówmy się, że będziecie bardziej pozytywnie patrzeć na świat i siebie, ale to jeszcze nie jest ten kluczowy czynnik, którego szukamy.

Alkohol, papierosy, używki…

Dalej okazało się, że długowieczni są również bardzo zróżnicowani, gdy chodzi o podejście do wszelkich używek. Jedni piją dużo alkoholu, inni niewiele, a niektórzy wcale. To samo można napisać o papierosach czy kawie. Trudniej już o narkotykach, bo narkoman raczej z zasady długo nie żyje.
Więc jak to jest? Przekonywano nas, że alkohol i papierosy szkodzą zdrowiu i skracają życie! Obecnie coraz częściej wspomina się o tym, że alkohol pity z umiarem wcale nie skraca, ale właśnie przedłuża. Więc?
Sam znam sporo przypadków ludzi, którzy mogli żyć do dziś, ale zabił ich nadmiar alkoholu. To samo mogę powiedzieć o papierosach. Zatem znowu możemy się umówić. Jeśli pijecie dużo, warto się ograniczyć. Wasze zdrowie na tym zyska.
Jeżeli palicie, najlepiej całkiem rzucić palenie. Można w tym celu przestawić się na elektroniczne papierosy lub specjalne produkty pomagające zerwać z nałogiem. O ile umiarkowane spożycie alkoholu nie szkodzi zdrowiu, czasem nawet pomaga, o tyle palenie zdecydowanie szkodzi mu w każdej ilości. Rzecz jasna im więcej palicie, tym gorzej dla Waszego zdrowia.
Jak jest z narkotykami pisać nie trzeba…
Co z kawą i herbatą? Myślę, że podobnie jak z alkoholem. Pite z umiarem na pewno nas nie zabiją. W nadmiarze wszystko staje się szkodliwe.
No dobrze, czy dzięki takim ograniczeniom mamy zapewnioną długowieczność. Czy to jest ten kluczowy czynnik. Badania pokazują, że nie. Zdarzały się ochlaptusy dożywające setki, tak samo i palacze. Musimy więc przyjąć, że nałogi skracają nasze życie, mogą pogarszać zdrowie, ale to ciągle nie to czego szukamy. Więc co?

Napisany przez:: stefan

Tajemnica długowieczności cz. 1

Odchudzanie a zdrowie

Większość naszych Czytelników i osób trafiających na tę stronę jest przede wszystkim zainteresowana odchudzaniem, czyli zrzuceniem kilku, czasem więcej, kilogramów zbędnej tkanki tłuszczowej. Jednak mam nadzieję, że po lekturze naszych artykułów stanie się jasne, iż nie jest dobrze odchudzać się za wszelką cenę. Równie ważne, a może i ważniejsze jest dbanie o swoje zdrowie. Nie każda metoda odchudzania je poprawi. Choć otyłość zwykle wiąże się z większym ryzykiem zapadnięcia na choroby cywilizacyjne, to jednak szczupła sylwetka nie zawsze oznacza lepsze zdrowie.
Wiele diet, kuracji odchudzających, czy wreszcie stosowanych środków farmakologicznych, bynajmniej zdrowia nam nie poprawi. Często nawet może je zniszczyć. Klasycznym przykładem będzie połykanie larw tasiemca. Mniej drastyczne, ale równie niebezpieczne jest stosowanie preparatów z efedryną czy też diuretyków gwałtownie odwadniających organizm. Równie krytycznie należy się odnoście do głodówek czy diety kopenhaskiej i podobnych.

Lata płyną, zmienia się perspektywa…

Z dobrym zdrowiem jest związana kolejna ważna sprawa. Długowieczność. Gdy ma się lat dwadzieścia, to zwykle się o tym nie myśli. Nawet trzydziestka wydaje nam się bardzo odległa. Zaś czterdzieści lat? Toż to już wiek sędziwy. Niemal schody do grobu. W młodości mniej sobie cenimy własne bezpieczeństwo. Wydaje nam się, że zawsze będziemy sprawni i zdrowi. Z czasem perspektywa się zmienia.
Dochodzimy do trzydziestki i chcemy wierzyć, że to ciągle młodość. Nagle czas jakby przyspiesza. Lat przybywa i już jest ich czterdzieści. Ciągle młodzi? Ciągle zdrowi? Teraz już wiemy, że różnie to bywa. Łatwo to życie może się skończyć, a przecież my dopiero teraz zaczynamy je cenić.
Nagle zdajemy sobie sprawę, ze co z tego, że będziemy szczupli, gdy jednocześnie spadnie nasza sprawność lub co gorsza nasze życie nagle się skończy, bo zrujnowaliśmy sobie zdrowie. Tak oto dochodzimy do dwóch priorytetów. Sprawność i długowieczność. Wiadomo, że długie życie nie będzie miało wielkiej wartości (nie mam tu na myśli oceny etycznej), gdy nie będziemy mogli się nim cieszyć. Nie będziemy mogli wyjść z domu, a zamiast tego będziemy przykuci do łóżka lub każdemu ruchowi będzie towarzyszył ból Nie o taką długowieczność nam chodzi.
Chcielibyśmy być w miarę sprawni, nie narzekać na wątrobę niczym aktorzy z reklam tabletek, i dożyć przynajmniej tych 90-100 lat. Czemu nie?

Naukowe rewelacje

Co jakiś czas naukowcy raczą nas rewelacjami na temat długowieczności. Chcesz żyć długo i zdrowo musisz… Tu zaczyna się lista lub raczej podawany jest zwykle jeden czynnik, który właśnie odkryła grupa badawcza prof. X, któremu teraz leci ślinka na nagrodę Nobla. Póki co zadowala się masą grantów, o które zwykle tym łatwiej im badania są bardziej widowiskowe, a mniej naukowe…
Więc przede wszystkim sport. Trzeba się ruszać. Gdy jednak wchodzimy w kwestię ile się ruszać, jakie ćwiczenia stosować, zaczynają się rozbieżności. Potem okazuje się, że przeróżne artykuły żywnościowe poprawią nasze zdrowie i przedłużą życie. Mieliśmy już wielki szum wokół antyoksydantów.

Wszystko pięknie, tylko jakoś nie widać tego masowego zdrowienia czy długowieczności. Wprawdzie ponoć żyjemy dłużej, ale za Jaremą Junoszą-Stępowskim chciałoby się dodać „co to za życie!”. Chorujemy coraz więcej, sprawność gwałtownie się pogarsza, 90% ma wady postawy, nagminne są bóle stawów. Mężczyźni po 30 roku życia już potrzebują środków na potencję, bo bez nich nie mogą. Oficjalna dietetyka funduje nam cały pakiet chorób cywilizacyjnych, z cukrzycą i nadciśnieniem na początku listy.
To wszystko może nas zniechęcać. Poddajemy się losowi. Czy jednak faktycznie nie istnieje nic, żaden czynnik, który może gwałtownie zwiększyć nasze szanse na długie i w miarę zdrowe życie? Pozwolę sobie podać Wam swoją własną receptę. Moją „rewelację”, na które zwróciłem uwagę jakiś czas temu, czytając sprzeczne doniesienia na temat żywienia, zdrowia i długości życia. Zrobię to już w następnej części, choć Nobla za to nie dostanę…

Napisany przez:: stefan

Acai Bery czyli twoja naturalna i bezpieczna metoda na odchudzanie

Każdy, kto boryka się z problemem zbędnych kilogramów, czy to w postaci nadwagi czy też poważniejszej przypadłości, jaką jest otyłość, zastanawia się, czy istnieje jakaś skuteczna metoda odchudzania, która pomogłaby mu się uporać z tym kłopotem. Na szczęście taka metoda istnieje. To Acai Bery, roślina pochodząca z Ameryki Południowej, która zrewolucjonizowała współczesna dietetykę i uważana jest za jedno z największych dietetycznych odkryć ostatnich lat.

Acai Bery to roślina należąca do tak zwanej flory unikalnej to znaczy takiej roślinności, której występowanie ograniczone jest do jednego, określonego terytorium. Jagody Asai to owoce rosnące w Puszczy amazońskiej, a więc w tak zwanym dorzeczu amazonki. Owoce Acai Berry wyglądają podobnie do naszych polskich czarnych jagód. Są przepyszne, bo smakują tak, jakby jagody były zanurzone w czekoladzie. Jednak to nie ich walory smakowe przesądziły o tym, że o Acai Berry mówi dziś cały świat.

Kulisy odkrycia jagód Acai Berry i ich odchudzających właściwości

Jagody Acai Berry rosły sobie spokojnie w Puszczy Amazońskiej i były szeroko wykorzystywane przez miejscowe plemiona, które wyjątkowo wysoko ceniły te owoce. I pewnie sytuacja nie uległaby zmianie, gdyby pewien amerykański lekarz i dietetyk oraz jego zamiłowanie do egzotycznych podróży. Kiedy eksplorował puszczę amazońską zainteresowało go, dlaczego miejscowi Indianie z taką atencją odnoszą się do zwykłych jagód. Zapytani o to twierdzili, że te jagody leczą wszystkie choroby, dają siłę, witalność i długie życie. Nieco sceptycznie do tego nastawiony lekarz postanowił jednak zbadać bliżej tę sprawę i zabrał jagody Asai do amerykańskich laboratoriów, gdzie poddał je badaniom. Oto, co odkrył.

Jakie właściwości mają Acai Bery?

Jak wykazały liczne testy i badania laboratoryjne, jagody Acai Berry to rzeczywiście owoce niezwykłe. Przede wszystkim mają one wprost niesamowitą dawkę różnego rodzaju składników odżywczych, witamin i minerałów. Są na przykład chyba najbogatszym ze znanych obecnie naturalnych źródeł przeciwutleniaczy, bo zawierają dużo takich witamin jak witamina a, witamina E i witamina C. Poza tym w jagodach Acai znajdziesz tak cenne pierwiastki jak potas, wapń, selen i inne. Dodatkowo, jagody Acai Berry zawierają kilkanaście bardzo dobrze przyswajalnych aminokwasów, co stanowi o ich dużych właściwościach odżywczych. Dodajmy do tego jeszcze liczne nienasycone kwasy tłuszczowe niezbędne dla prawidłowego działania organizmu a zrozumiemy, dlaczego odkrycie jagód Asai uchodzi za rewolucję. Jakie dokładnie są ich właściwości? Jagody Acai Bery pozytywnie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu, tak naprawdę wspierają i pozytywnie stymulują pracę wszystkich narządów i układów, ale kilka z nich zasługuje na szczególną uwagę. Przede wszystkim dzięki zawartości witamin oraz luteiny Acai Berry bardzo dobrze wpływają na narząd wzroku, poprawiając komfort widzenia i niwelując uczucie suchych, zmęczonych oczu. Udowodniono też, że Acai Bery obniżają ryzyko zawału i miażdżycy, a także obniżają poziom złego cholesterolu w organizmie. Poza tym jagody Asai bardzo korzystnie wpływają na wygląd, bo sprawiają, że cera jest gładka i promienna, włosy błyszczące i gęste, a paznokcie mocne. Jednak to, co zapewne interesuje was najbardziej to odchudzające właściwości Acai Bery.

Jak odchudzają jagody Acai Berry?

Acai Berry odchudzają w pełni naturalnie i stuprocentowo bezpiecznie, nie powodując żadnych negatywnych skutków w pracy organizmu. Wszystko opiera się na zasadzie, że substancje zawarte w Acai Bery działają dynamizująco na funkcje życiowe organizmu, przez co poprawiają także metabolizm i procesy trawienia, co sprzyja zdrowemu chudnięciu w naturalnym i idealnym dla organizmu tempie. Warto przy tym podkreślić, że Acai Berry nie są supresantami apetytu, przez co w żaden sposób nie ingerują w mechanizmy odczuwania głodu i sytości, tak więc nie ma ryzyka, że mogłyby sprzyjać powstawaniu zaburzeń odżywiania. Odchudzanie z Acai Berry jest nie tylko bezpieczne, ale też zdrowe i dodatkowo wzmacniające dla organizmu. Chudniesz więc i jednocześnie poprawiasz swój stan zdrowia. Czego można chcieć więcej!

Jak wygląda odchudzanie z Acai Bery?

Choć jagody Acai Berry są już powszechnie eksportowane do Europy i można już kupić w Polsce przetwory z tych owoców, a nawet zamrożone jagody, to lepiej te produkty traktować jako urozmaicenie swojego jadłospisu, bo są pyszne, natomiast nie jako środek na odchudzanie. Dlaczego? Najwyższą skuteczność wykazuje silnie skoncentrowany wyciąg z jagód Asai, bo zawiera on tak ogromną dawkę dobroczynnych składników, że efekty są naprawdę szybkie i znakomite. Gdzie znajdziesz taki ekstrakt? Sięgnij po odchudzające suplementy diety na bazie Acai Berry. Takie tabletki jak Acai Berry Select pozwolą ci wreszcie skutecznie rozprawić się ze zbędnymi kilogramami. W dodatku odchudzając się z tego rodzaju preparatami unikniesz efektu jo jo i na zawsze zachowasz zgrabną sylwetkę oraz zdrowie.

 

 

Napisany przez:: mirabelka

Skuteczne preparaty odchudzające to coś, czego potrzebujesz

Skuteczne preparaty na odchudzanie mogą być ratunkiem dla wielu osób, które bezskutecznie walczą z nadwagą czy otyłością. Tymczasem te problemy można pokonać, a suplementy diety naprawdę w tym pomagają. Oczywiście, tylko w takiej sytuacji, gdy wiesz jakie tabletki odchudzające będą dla ciebie dobre i umiesz z bogatej oferty dostępnej na rynku wybrać coś naprawdę dobrej jakości. My pomożemy ci rozwiązać oba te problemy. Podpowiemy, jak działają preparaty na odchudzanie i czym kierować się przy ich doborze, a także zarekomendujemy takie produkty, ktore naprawdę zasługują na uwagę i cechują się wysoką skutecznością.

Na początek musimy jednak rozczarować wszystkich, ktorzy sądzą, że wystarczy po prostu kupować preparaty na odchudzanie, a kilogramy zaczną znikać. Niestety, nie wygląda to tak kolorowo. Za każdym razem w odchudzanie musisz zaangażować przede wszystkim swój wysiłek i po prostu postarać się o to, by schudnąć. Bez diety i aktywności fizycznej to po prostu nie jest możliwe, i żadne suplementy diety tego faktu nie zmienią. Oczywiście jednak dobre suplementy diety mogą ci naprawdę pomóc. Jak? To zależy od tego, jakiej pomocy potrzebujesz i na jakie tabletki odchudzające się zdecydujesz.

Jakie są rodzaje odchudzających suplementów diety?

Suplementy o działaniu ogólnym po prostu ułatwiają odchudzanie, jeśli nei masz żadnego specyficznego problemu do rozwiązania, to będzie to bardzo dobry wybór. Najczęściej łagodnie stymulują one metabolizm i usprawniają pracę układu trawiennego, co zapobiega zaparciom i innym nieprzyjemnym dolegliwościom, jakie zdarzają się w czasie odchudzania. W miarę możliwości wybieraj preparaty odchudzające bazujące na naturalnych składnikach roślinnych, bo są dużo zdrowsze i bezpieczniejsze, niż produkty syntetyczne.

Spalacze tłuszczu czyli inaczej fat burnery to preparaty, ktore jak sama nazwa wskazuje pomagają spalać tkankę tłuszczową. Na jakiej zasadzie działają? Przede wszystkim podwyższają one tak zwaną termogenezę organizmu, co sprawia, że ciało po prostu potrzebuje więcej energii, a więc więcej jej zużywa. Tego rodzaju środki wspomagające działają jednak wyłącznie u osób o dość dużej aktywności fizycznej, bo przede wszystkim podnoszą efektywność treningów. Sprawiają też, że znacznie łatwiejsze staje się pozbycie tkanki tłuszczowej i nabycie tkanki mięśniowej, bardzo pomagają modelować sylwetkę, często też trwale podkręcają metabolizm, dzięki czemu nie tylko szybciej chudniesz, ale też potem nie masz problemu z efektem jo jo.

Supresanty apetytu to preparaty, które – w dużym uproszczeniu – po prostu nie pozwolą ci się objadać, co zaowocuje szybkim spadkiem masy ciał…a i sukcesem w odchudzaniu. Jak bowiem wykazały badania, nadwaga i otyłość bardzo często są po prostu efektem zaburzenia mechanizmów regulujących uczucie głodu i sytości. Supresanty apetytu na powrót uregulują te mechanizmy, co pozwoli ci schudnąć.

Polecane preparaty na odchudzanie

African Mango jest wyjątkowo skutecznym sposobem na szybką utratę wagi i powrót do swojej naturalnej wagi, bez zbędnej diety czy zwiększonej aktywności fizycznej. Teraz wszystko czego trzeba przestrzegać to przyjmowanie do dwóch tabletek dziennie tego preparatu do posiłków, aby  w przeciągu miesiąca zobaczyć jak wiele on może zdziałać z poprawieniem Twojego wyglądu. African Mango głównie składa się z całych owoców afrykańskiego mango, które są wyjątkowo skutecznymi wspomagaczami odchudzania, a także posiadają pewne właściwości lecznicze. Przede wszystkim, przyspieszają spalanie tłuszczy, zmniejszają łaknienie, a także spowalniają trawienie. Są też bogatym źródłem cennego błonnika. Ponadto, działają przeciwzapalnie i zmniejszają poziom cholesterolu we krwi. Już w Ameryce African Mango staje się tak popularne jak produkty, które używają wyciągu z jagód Acai, a to nie lada wynik. Głównie chwali się ten produkt za to, że ułatwia zrzucenie tłuszczy z okolic brzucha, co sprawia najwięcej trudności.

Maqui Extreme jest jednym z najlepszych produktów jakie trafiły ostatnimi czasy na nasz rynek, a pozwalają one w niedługim czasie pozbyć zbędnych kilogramów i powrócić do swojej idealnej wagi. Wystarczy jedynie przyjmować trzy kapsułki dziennie. Należy pamiętać, aby je brać na godzinę przed planowanym posiłkiem. Jedno opakowanie więc starcza na cały miesiąc, pod koniec którego zdecydowanie zauważysz rezultaty. Maqui Extreme składa się w głównej mierze z wyciągu z jagód Maqui, które mają silniejsze właściwości antyoksydacyjne niż jagody Acai, a ponadto przyspieszają metabolizm i dodają energii. To wszystko daje rezultat nie tylko szybkiego spalania kalorii, ale także zwiększoną aktywność fizyczną, która pomoże uformować ciało do pięknej i smukłej sylwetki. Jagoda Maqui jest także bogatym źródłem najróżniejszych ważnych witamin, białek i aminokwasów takich jak bor, cynk, witamina E, potas, wapń, miedź, fitosterolu oraz dobrych kwasów tłuszczowych. To wszystko składa się na bardzo dobry produkt.

 

Napisany przez:: mirabelka

Czy preparaty na odchudzanie wystarcza, by zrzucić zbędne kilogramy

Choć zima nie sprzyja myśleniu o idealnej sylwetce, własnie teraz jest najlepszy moment, by rozpocząć odchudzanie, jesli latem chcesz na plaży prezentować sie oszałamiająca. Jesli jednak planujesz kupić preparaty na odchudzanie musisz wiedzieć, że to jeszcze nie wszystko, a zaledwie połowa sukcesu, jeśli chodzi o walkę o idealną sylwetkę. Koniecznie przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się, w jaki sposób pokonać nadwagę i wyglądać świetnie. Z nami odchudzanie będzie łatwiejsze!

Preparaty na odchudzanie to wynalazek wprost genialny, ale jak to zwykle z wynalazkami genialnymi bywa, ma swoje dobre i złe strony. Otóż z jednej strony preparaty na odchudzanie rzeczywiście pomagają uporać się z otyłością czy nadwagą, a z drugiej jednak tworzą nam złudzenie, że już coś dla swojej sylwetki robimy, więc możemy bezkarnie sięgnąć po kolejnego chipsa lub ciasteczko. I tam zamiast chudnąć po prostu przybieramy na wadze, albo w ogóle nic się nie dzieje i jedyne co chudnie to nasz portfel po kolejnych zakupach w sklepie oferującym suplementy diety na odchudzanie. czy to oznacza, ze tabletki odchudzające nalezy od razu skreślić z listy zakupów? Nie, jeśli tylko wiesz w jaki sposób ich uzywać i jaka jest odpowiednia dla nich rola w całym procesie odchudzania to spokojnie możesz po nie sięgnąć. Na pewno z tabletkami odchudzanie będzie szybsze i łatwiejsze i możesz osiągnąć dzięki nim naprawdę rewelacyjne rezultaty.

Dlaczego same preparaty na odchudzanie nie pomagają?

Niestety, w życiu nei ma nic bez wysiłku, co najlepiej obrazuje nieco archaiczne powiedzonko, że bez pracy nei ma kołaczy. To samo tyczy się i odchudzania. Niestety znacznie łatwiej jest przytyć niż schudnąć, ale nawet żeby przytyć to nie da sie tego zrobić samymi tabletkami. Jeszcze nikomu nie udało się stworzyć takiej magicznej pigułki ,która by bez żadnych dodatkowych warunków dodawała lub odejmowała kilogramy. Zresztą już sama nazwa środków odchudzających „suplementy diety” sugeruje, że jest to jedynie suplementacja, a więc cos co ma funkcje pomocniczą i wzmacniającą, a nie gra pierwszoplanową rolę.

Jak sie skutecznie odchudzać?

Aby schudnąć same preparaty na odchudzanie nie wystarczą. W zasadzie są one jedynie trzecim, uzupełniającym ,ale zdecydowanie drugoplanowym elementem odchudzania. A co jest jego podstawą? Zdecydowanie na pierwszym miejscu znajduje sie dieta. Jeśli nie wprowadzisz zmian w sposobie odżywiania każdego dnia to po prostu nie ma takiej możliwości, by schudnąć. W końcu tyjemy tez przez to, co jemy, więc i odchudzanie musi być skoncentrowane na analogicznej sferze życia. Jak powinna zatem wygladac dieta odchudzająca? Przede wszystkim specjaliści mówią, że jakakolwiek dieta odchudzająca, która z założenia jest krótkotrwała nie przyniesie dobrych rezultatów. nie chodzi o to by przestrzegać ścisłego reżimu przez miesiąc, a następnie wrócić do dawnych nawyków żywieniowych, ale by wprowadzić stałe zmiany na lepsze w swoim jadłospisie. Dlatego jakakolwiek tak zwana dieta cud nie jest wskazana. Zamiast tego warto powoli, ale za to konsekwentnie eliminować złe nawyki żywieniowe i na ich miejsce wprowadzać lepsze. pierwsze, od czego należałoby zacząć to przede wszystkim od wprowadzenia regularnych posiłków tak, by jeść często za to niewielkie porcje. Absolutnie nie wolno przy tym rezygnować ze śniadania. Taki rytm posiłków pomaga trzymać metabolizm na wysokim poziomie i sprzyja odchudzaniu. Kolejny etap to powolna eliminacja z jadłospisu tego, co najbardziej kaloryczne, tuczące i niezdrowe. W pierwszej kolejności na cenzurowanym powinny znaleźć się tłuste mięsa, dania typu fast food, a także słodycze i słone przekąski. Warto tez starać się o drobne zmiany, które mogą dać dobre efekty. Na przykład przestać słodzić kawę i herbatę – to też sporo kalorii mniej każdego dnia. I tak powoli nalezy dążyć do zdrowej i prawidłowo zbilansowanej diety o odpowiedniej dla ciebie dawce energetycznej każdego dnia. Poza dietą w procesie odchudzania bardzo ważna jest też aktywność fizyczna. Dlaczego? Otóż żeby schudnąć musisz stworzyć sytuację ujemnego bilansu energetycznego, czyli mówiąc w uproszczeniu spalać więcej kalorii, niż zjadasz. Jest to możliwe, gdy połączysz odpowiednia dietę z wysiłkiem fizycznym, który pomaga spalać kalorie. Jaka aktywność fizyczna i jaka jej dawka jest najlepsza w odchudzaniu? nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, bo każdy wysiłek się przydaje. Ważne, by ćwiczenia były wykonywane regularnie. Nawet codzienna piętnastominutowa gimnastyka może zdziałać cuda, choć oczywiście solidny trening na siłowni da jeszcze lepsze efekty, szczegolnie gdy dasz sobie porządny wycisk ze dwa razy w tygodniu co najmniej. Warto przy tym pamiętać, by wybrać taki rodzaj sportu czy aktywności fizycznej, by ćwiczenia były przyjemnością, wtedy znacznie łatwiej będzie wykonywać je regularnie, co jest bardzo ważne podczas odchudzania. Dopiero gdy jest dieta i sport można w to włączyć preparaty na odchudzanie, by podnieść efektywność swoich działań.

 

 

Napisany przez:: mirabelka